W jaki sposób ustalana jest wysokość alimentów?
Rodzice, tak jak wskazuje to art. 96 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego - obowiązani są troszczyć się o fizyczny i duchowy rozwój dziecka i przygotowywać je należycie do pracy dla dobra społeczeństwa odpowiednio do jego uzdolnień. Ta troska wymaga ich zagazowania emocjonalnego, to fakt niezaprzeczalny - dostarczania dziecku miłości, bezpieczeństwa, ochrony i troski – ale jej przejawem jest równocześnie zaangażowanie finansowe.
W orzecznictwie sądowym:
Wyrażona została zasada równej stopy życiowej z rodzicami: „Dzieci mają prawo do równej stopy życiowej z rodzicami, i to zarówno wtedy, gdy żyją z nimi wspólnie, jak i wtedy gdy żyją oddzielnie. Nie dotyczy to jednak potrzeb będących przejawem zbytku”. (zobacz: orzeczenie SN z dnia 5 stycznia 1956 r., III CR 919/55, OSN 1957, poz. 74)
Rodzice są zatem zobowiązani podzielić się nawet najmniejszym dochodem ze swoimi dziećmi.
„ Wysokość alimentów na rzecz dziecka powinna być ustalona w stosunku do obecnych potrzeb dziecka (…)” (orzeczeni SN z dnia 10 października 1950 r., C 300/50, Pip 1951)– wynika to z możliwości podwyższenia alimentów, jeśli potrzeby dziecka rzeczywiście wzrosną. Taką możliwość daje art. 138 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.
Obowiązek alimentacyjny ma charakter bezwzględny, ale nie oznacza to oczywiście, że raz ustalone alimenty będą trwać dopóty dziecko nie uzyska samodzielności w utrzymywaniu się - choć to jest sytuacja jak najbardziej pożądana, bo poczucie stabilizacji finansowej jest jednym z czynników zapewniających harmonijny rozwój dziecka.
Należy jednak uwzględnić fakt, że pewne osoby nie mają zupełnej możliwości świadczeń i nie wynika to z ich upartości, celowego pozostawania w niedostatku, lecz na skutek trudnej sytuacji życiowej, np.: osoba traci pracę, ulega wypadkowi, ale nie kwalifikuje się do otrzymania renty i utrzymuje się z opieki.
Spełnienie obowiązku alienacyjnego może mieć też inną formę niż tylko świadczenia pieniężne. Otóż, może on być realizowany - w całości lub części - w postaci osobistych starań o utrzymanie i wychowanie dziecka, np.: mama która przebywa na urlopie wychowawczym i opiekuje się dzieckiem
Nie należy zapominać, że takiej jedności świadczeń majątkowych i osobistych wymaga prawidłowy rozwój dziecka, bo przecież nie tylko ważne jest zaplecze finansowe dla małego człowieczka, który ma nauczyć się życia w dziwnym świecie dorosłych, ale jakże nieocenione znaczenie ma poświęcenie uwagi na problemy dziecka, wspólne spędzanie z nim czasu.
Zakres świadczeń alimentacyjnych, przez pryzmat regulacji kodeksowej - zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego.
Warto wiedzieć, że „od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego” - oznaczają nie tylko te zarobki czy dochody, które rodzic rzeczywiście uzyskuje, ale także te, które przy zachowaniu należytej staranności mogłaby uzyskiwać, przestrzegając zasad prawidłowej gospodarki, i znajdując zatrudnienie zgodnie ze swymi umiejętnościami umysłowymi czy też fizycznymi. Chodzi bowiem o to, by osoba która może mieć lepszą pracę czy zarabiać więcej, bo jest dobrym fachowcem, a na rynku jest zapotrzebowanie i nie ma przeciwwskazań zdrowotnych - nie uciekała się do tego, że pracuje dorywczo lub w niepełnym wymiarze godzin, lub celowo na innym stanowisku, które nie jest w jej fachu - a przez to nie pozwala na osiągnięcie wyższego wynagrodzenia.
W świetle powyższych orzeczeń i regulacji prawnych - w żadnym razie sąd nie jest związany propozycjami małżonków. Oczywiście bierze je pod uwagę, bo one świadczą poniekąd o sytuacji finansowej rodziców - lecz sąd ma też na uwadze, że małżonkowie często wzajemnie licytują się kwotami jakie mogą zaoferować i jakie są potrzebne. Tymczasem - alimenty dla dziecka, jak sama nazwa wskazuje są to pieniążki dla dziecka, i nie powinny stanowić elementu potyczek czy zemsty między małżonkami.


